03-07-2008 23:29

Mityczny Maj

Autor: Arkadiusz 'Jeremiah Covenant' Słowik
Redakcja: Jacek 'vanderus' Dworzycki

Mityczny Maj


Przed wami dziesiąty już odcinek Mitycznego Miesiąca. W związku z tą malutką rocznicą i wolnym zbliżaniem się do końca udało mi się przygotować dla was aż siedem wieści. Na pewno pośród nich znajdą się i lepsze i gorsze - jednak ostateczną ocenę pozostawiam wam, czytelnikom mojego cyklu. Ponadto, chciałbym napomknąć o małej "zabawie" dla wszystkich, którzy zechcieli skomentować poszczególne odcinki cyklu. Wkrótce więcej szczegółów.

A teraz zapraszam do lektury.
1. Brytyjski raport o UFO

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii przekazało do Archiwum Narodowego dokumentację dotyczącą UFO, pochodzącą z lat 1978-1987. Akta dotyczące niezidentyfikowanych obiektów latających obejmują relacje funkcjonariuszy policji, wojska, a także wiarygodnych świadków. Można tam natrafić na informacje na temat niewytłumaczalnych zjawisk zaobserwowanych na niebie oraz kontaktów z tajemniczymi istotami.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Jak dotychczas, ujawniono osiem z dwustu tomów. Reszta będzie przedstawiana stopniowo, wraz z upływem 30-letniego okresu karencji. Część z materiałów można znaleźć na stronie brytyjskiego Archiwum Narodowego.

Już raz na łamach Mitycznego Miesiąca wspominano o dokumentacji dotyczącej UFO. Tym razem, Ministerstwo Obrony zdecydowało się przedstawić społeczeństwu część ze zgromadzonych materiałów. Pierwsze pytanie, które ciśnie się na usta – czy akta nie podlegały cenzurze, czy nic z nich nie usunięto? Czy przedstawione dokumenty zawierają całość zebranych informacji? Odpowiedź na to pytanie może rzucić zupełnie inne światło na ujawnienie raportu.

Wyobraźmy sobie, iż rzeczywiście akta były tuż przed przekazaniem do Archiwum Narodowego weryfikowane (8 z 200 tomów akt? Czy aby tylko ze względu na trzydziestoletnią karencję ujawniono zaledwie 4% wszystkich zgromadzonych źródeł?). Ale co dalej? Co się z owymi materiałami stało? Czy zostały zniszczone czy może ktoś przechowuje je w sejfie? A co jeśli osoby niepowołane uzyskają do nich dostęp? Pojawienie się brakujących stron w Internecie, na stronie którejś z gazet spowoduje znaczący spadek poparcia dla rządu. Z pewnością poleci kilka głów. A komu na rękę byłoby ujawnienie wyciętych materiałów? Czy będą to frakcje wewnątrz partii rządzącej, Ministerstwa Obrony, dociekliwy dziennikarz czy badacz zjawisk paranormalnych – istnieje co najmniej kilka możliwości. A komu przyda się całość raportu?

Istnieją organizacje, które z fragmentów rzeczywistości, pojedynczych, wydawałoby się niezwiązanych ze sobą zjawisk, układają różnego rodzaju wzory. Ujawnienie podobnego raportu to dla nich znakomity kąsek – w jednym miejscu zebrano mnóstwo przydatnych informacji. Akta zostaną dokładnie przestudiowane, pojawią się wnioski, z których wynikną działania. Czy będzie to usuwanie świadków, czy może wizyty ludzi płacących za dodatkowe informacje o zaobserwowanych zjawiskach? Czy wkrótce światło dzienne ujrzy jeszcze większa porcja informacji dotycząca niezidentyfikowanych obiektów latających czy może wiadomości będzie coraz mniej, a ilość świadków będzie malała?

Jeśli założymy, że istnieją wśród nas agenci obcej cywilizacji, to raport także dla nich jest niezwykle pomocny. Dowiedzą się dzięki niemu, gdzie należy zwiększyć poziom bezpieczeństwa i zadbać o lepszy kamuflaż oraz kto posiada na ich temat zbyt dużą ilość informacji. Czy ujawnienie raportu może spowodować, że życie świadków zostanie zagrożone? Nie można wykluczyć i takiej możliwości.

2. Wypadek nowojorskiego metra

Na początku maja władze w Nowym Jorku poinformowały o wykolejeniu się dwóch wagonów metra nieopodal stacji w Central Parku, co doprowadziło do ewakuacji ponad czterystu pasażerów. Pociąg, jadący w stronę Brooklynu, wypadł z torów nieopodal stacji na 57 Ulicy. Jako przyczynę wypadku, świadkowie wskazują na awarię układu hamulcowego.

Od razu po wypadku NYC Transit, przedsiębiorstwo odpowiedzialne za nowojorskie metro, wszczęło śledztwo, mające wyjaśnić wszystkie szczegóły zdarzenia. W obecnej chwili, na miejscu wypadku trwają prace naprawcze.

Wieść dotyczące tego zdarzenia jest dość lakoniczna. Zapowiedziano śledztwo, świadkowie wskazują na problem z hamulcem, załoga była prawdopodobnie trzeźwa – zwykły wypadek, ot co. Spróbujmy jednak przebić się przez ten parasol ochronny ustanowiony wokół wypadku i ustalić, co mogło się stać w tunelu.
Opcja pierwsza – podczas jazdy maszynista spostrzegł na torach dziwne, obrośnięte futrem postacie. Podczas próby hamowania, doszło do awarii hamulca i pociąg wypadł z torów. Tajemnicze postacie znikły, jednakże na miejscu zdarzenia znaleziono fragmenty futra. A może nie były to fragmenty futra, a ciało? Dziwna, przypominająca ogromnego szczura istota nie zdołała uciec spod pędzącego metra. Wezwane na miejsce ekipy naprawcze NYC Transit zostały szybko odsunięte przez "specjalistów" z Waszyngtonu. Obecnie trwające prace naprawcze to tak naprawdę przykrywka dla szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej, mającej na celu ustalenie gniazda Szczurowców.

Opcja druga – w pociągu doszło do magicznego pojedynku. Świadkowie, opowiadający o gasnącym świetle, okropnym smrodzie i nieznanym mężczyźnie w brązowym płaszczu, zostali szybko przejęci przez policję, a następnie FBI. Wśród ludzi badających wykolejony wagon mówi się, iż hamulec został prawie całkowicie zniszczony, a z boku pociągu wypalono szeroką dziurę. Teraz trwają intensywne naprawy, a NYC Transit tak naprawę nigdy nie będzie miało szansy na dowiedzenie się, co tak naprawdę miało miejsce w tunelu.

3. Kenijskie polowanie na czarownice

We wschodniej Kenii miało miejsce polowanie na czarownice – zabito jedenaście osób, trzydzieści sześć domów spalono. Tłum złożony z około trzystu młodych mężczyzn chodził od domu do domu w dwóch wioskach, wyszukując osoby podejrzane o paranie się czarną magią. Liderzy owej grupy posługiwali się listą, na której zapisano nazwiska wiedźm i czarnoksiężników. Według przedstawiciela lokalnych władz, tłum wierzył, iż oskarżeni rzucają czary na lokalną społeczność, a ich obecność szkodzi lokalnej wspólnocie.

Zabito osiem kobiet i troje mężczyzn, większość w wieku między 70, a 90 rokiem życia. Część z nich spalono we własnych domach, część wyciągnięto na ulicę, bito pałkami, by na końcu podpalić ciało. Miejscowy policjant, badający jeden z przypadków stwierdził: "Było to coś tak małego, że niemożliwe jest stwierdzenie, gdzie jest ręka, a gdzie noga."

Istnieje bardzo mała szansa na ukaranie sprawców – tubylcy odmówili wskazania winnych.
Co kierowało mężczyznami? Czy była to tylko chęć oczyszczenia wiosek z magów, szkodzących lokalnej wspólnocie czy może powód był zgoła inny? Jakim sposobem się tak dobrze zorganizowali? Kto sporządził listę czarownic? Czy pośród napastników, żaden nie był krewnym ofiar? Co się stało po ostatnim zabójstwie, gdzie udały się te trzy setki młodych mężczyzn? Czy wrócili do domu czy może znikli w dżungli? I dlaczego przybyli na miejsce policjanci odmówili pościgu? Czyżby powodem ich wahania był odgłos bębnów i dziwnych, zawodzących śpiewów niosących się wśród drzew?

A jeśli zabici chronili wioski przed obcymi siłami? Byli doświadczonymi ludźmi, zorientowali się, że w ostatnim czasie coś niedobrego dzieje się z ludźmi w wiosce. Zaczęli odprawiać rytuały i rzucać zaklęcia, które miały ochronić ich dom przed złymi siłami. Ich zachowanie i próby powstrzymania obcych wpływów zostało opacznie zrozumiane przez miejscowych. Stwierdzono, że zagrażają wspólnocie – a ci, przeciwko którym próbowali walczyć wioskowi szamani, mądrze wykorzystali błąd miejscowych. Umiejętnie podsycono niechęć do starszyzny, pokierowano ludźmi cieszącymi się posłuchem, którzy poprowadzili za sobą tłum i doprowadzili do eksterminacji. Rytuały przestały działać, zaklęcia utraciły swoją moc – wioski zostały wydane na pastwę tajemniczych przeciwników.

Kim są antagoniści? Czy powodem, dla którego usunęli z wioski znającą się na magii starszyznę, była tylko chęć poszerzenia swoich wpływów? A może w tych dwóch wioskach we wschodniej Kenii znajduje się coś, o co walczą starożytne potęgi? Czyżby w rękach któregoś ze starszych znajdował się jakiś pradawny artefakt? Czy ktoś z tłumu go zdobył czy może zaginął w zamieszaniu? Czyżby został pogrzebany pod ruinami któregoś z domu? Jak wytłumaczyć zapowiedź przyjazdu do wiosek kilku holenderskich poszukiwaczy skarbów?
4. Choroba z pociągu

Kanadyjskie media donoszą o dziwnej chorobie, która wybuchła w pociągu w prowincji Ontario, niedaleko górniczego miasta Timmins, około sześćset kilometrów od Ottawy. Jedna osoba nie żyje, a dziesięć cierpi na objawy podobne do grypy – podjęto decyzję o objęciu pociągu kwarantanną. Do środka są wpuszczani jedynie członkowie personelu medycznego. Wedłu niektórych źródeł, choroba pojawiła się w dwóch wagonach. Wewnątrz pociągu znajduje się 260 pasażerów i 30 członków załogi.

Czy nosiciel choroby był świadomy, że został zainfekowany? Czy może wsiadł do pociągu nie przeczuwając, iż stanowić będzie zagrożenie dla współpasażerów? Jeśli uznamy, że wiedział, iż jest nosicielem, pojawia się pytanie o motyw – czy zrobił to z zemsty, z czystej ciekawości czy może wykonywał czyjś rozkaz? Kierowała nim chęć odegrania się na społeczeństwie, czy może mieszanina ciekawości i strachu – co będzie, jeśli wirus zaatakuje nie zaszczepionych, jakie objawy będzie można u nich zaobserwować? Chyba, że wyznaczono mu samobójczą misję i to właśnie on jest pierwszą ofiarą choroby?

No właśnie, choroba – jak szybko postępuje? Czy już rozprzestrzeniła się po całym pociągu czy jej ognisko i wszyscy nosiciele znajdują się w dwóch wymienionych w wieści wagonach? Czy rozpoznano tego wirusa? Zaaplikowano szczepionki pozostałym pasażerom, czy może czeka się na bieg wypadków i wyniki z laboratorium? Kim są członkowie personelu medycznego? Czy nie należą czasem do jednej z sekcji kanadyjskich (amerykańskich?) służb, zajmujących się bronią chemiczną? Czy władze rzeczywiście informują opinię publiczną o wszystkich szczegółach zdarzenia? Czy nie zatajono śmierci kilku innych osób, by w ten sposób uniknąć paniki? Objęcie terenu kwarantanną daje tak potrzebny czas i pozwala na przemyślane działania.

A może to wszystko to tylko kontrolowany eksperyment? Członkowie załogi pociągu to ludzie z laboratorium badawczego. Dwieście sześćdziesiąt osób stało się królikami doświadczalnymi. W krótkim czasie teren objęto kwarantanną, z dala trzyma się wszystkich ciekawskich. Zadbano o przerwanie łączności, a każdego dnia przeprowadza się kolejne badanie w warunkach naturalnych.

Jaki będzie koniec eksperymentu? Nietrudno się domyślić – wszyscy muszą zginąć, nie może pozostać żaden świadek. Pojawia się tylko pytanie – czy nikt nie przeszkodzi "badaczom" w ich eksperymencie?

5. Statek pełen złota
W czasie prac nad wydobyciem diamentów wzdłuż wybrzeża Namibii, Kompania DeBeers natrafiła na pozostałości statku, na którego pokładzie znaleziono złote monety. W środku odkryto kilka szkieletów, a według obecnego na miejscu archeologa, Deitera Noli, statek należał do piratów, chcących sprzedać broń któremuś z afrykańskich władców.

Po podliczeniu, okazało się, iż na statku znajduje się przynajmniej 2500 hiszpańskich monet oraz pięćdziesiąt kłów słoni.

Jakie tajemnice kryje odnaleziony wrak? Znalezione na pokładzie monety miały być zapłatą – ale za co? I dlaczego natrafiono tam na tak dużo broni? Już próby odpowiedzi na te trzy pytania mogą mocno uatrakcyjnić znalezisko Kompanii DeBeers.

Statek, którego nazwę zatarł czas, płynął w kierunku Przylądka Dobrej Nadziei. Właśnie tam kapitan, mieszczanin niderlandzki, miał zamiar sprzedać trochę broni, a także nabyć dużą ilość diamentów od lokalnego władyki. Podczas podróży coś poszło nie tak – statek został zaatakowany tuż przy wybrzeżu dzisiejszej Namibii. Kim byli napastnicy? Tego nie wiadomo. Wśród mieszkańców przybrzeżnych wiosek krąży legenda o zielonkawym stworze, który wynurzył się z morskiej kipieli i zaatakował statek pod niderlandzką banderą. Podobno stwór został przywołany jakąś potężną, szamańską magią.

Z uszkodzonym sterem, statek osiadł na mieliźnie tuż przy plaży. Wydawało się, iż do celu podróży nie jest tak daleko – część z członków załogi wylądowała na brzegu i ruszyła na południe w poszukiwaniu pomocy. Nigdy nie udało im się jednak powrócić na pokład.

W tym samym czasie resztę załogi zaatakowała nieznana tropikalna choroba, w ciągu paru dni doprowadzając do śmierci prawie wszystkich obecnych na pokładzie. Nie pozostał nikt, kto mógłby powiadomić o niepowodzeniu misji. Co wydaje się dziwne, żaden z wodzów lokalnych wiosek nie zdecydował się dostać na pokład, by wydostać złoto i broń. Ponownie należy tutaj sięgnąć do miejscowych legend – mówi się, iż cały statek został przeklęty. Tego, kto będzie miał z nim do czynienia, lub co gorsza zapragnie zabrać monety, czeka straszliwa kara. Przekazywane z ust do ust opowieści nie precyzują, czym miałaby ona być, jednak niektórzy wspominają o zielonkawym potworze, będącym przyczyną zagłady załogi.

Mówi się także, iż każda z przybrzeżnych wiosek oddaje mu cześć, a śmierć członków załogi miała uśmierzyć głód potwora na wiele setek lat. Podobno istota ta żywi się duszami, a jej istnienie sięga czasów na długo przed człowiekiem.

I teraz przenosimy się w teraźniejszość – czy rzeczywiście statek został przeklęty? Czy przejęcie monet przez członków Kompanii ściągnie na ich głowę klątwę? Z pewnością na miejscu dojdzie do jakiś nieprawidłowości, ktoś uwierzy w możliwość wzbogacenia się szybkim sposobem. Co się stanie, kiedy monety opuszczą skrzynie i zaczną podróżować ze swoimi nowymi właścicielami po świecie? A może zostaną wystawione na aukcję? Co kryje się w kajucie kapitana? Czy archeologowie natrafią na jego pamiętnik?

Czyżby wkrótce część członków Kompanii DeBeers miała stać się ofiarami tajemniczej klątwy? Jeśli tak, czy ktoś będzie w stanie odwrócić jej działanie?

6. Leśne kręgi

Od Rosji do Australii można natrafić na dziwne zjawisko – "kręgi drzewne". Ich największe skupisko znajduje się w Kanadzie, w prowincji Ontario (aż pięć odkryto w pobliżu Timmins i Hearst). Pierwsze wzmianki na ich temat pochodzą sprzed półwiecza, jak dotychczas zidentyfikowano około 2000 podobnych przypadków. Co do przyczyny ich powstawania, badacze nie są zgodni – mówi się o kimberlicie (skale, w której występują diamenty), metanie, ale także o związku kręgów z upadkiem meteorytów oraz działalnością UFO. Wspomina się także o istnieniu silnego pola elektromagnetycznego wewnątrz kręgów, będących tak naprawdę milionami mikroorganizmów, wytwarzającymi prąd o niskim napięciu.

W czasie nadchodzącego lata naukowcy mają zamiar skrupulatnie zbadać tajemnicze zjawisko.

Rzućcie okiem na wieść numer cztery – przecież kręgi drzewne znajdują się w pobliżu Timmins, gdzie ogłoszono kwarantannę dla pasażerów pociągu. Związek między tymi dwoma sprawami wydaje się aż nader oczywisty. Tylko dlaczego owo pole elektromagnetyczne w tak negatywny sposób wpłynęło na pasażerów pociągu?

Ponownie możemy spróbować odwołać się do działalności rządu. Do pociągu w ostatniej chwili doczepiono tajemniczy wagon. Kierownik pociągu został w oficjalnym piśmie powiadomiony, iż nie powinien zwracać na tajemniczego "pasażera" żadnej uwagi i wykonywać swoją pracę. W trakcie jazdy, jeden z pasażerów zaczął mieć objawy podobne do grypy, a dalej sytuacja potoczyła się w znany nam sposób. Co jednak znajdowało się w wagonie?

Kilku wysoko postawionych wojskowych, odpowiedzialnych za projekty badawcze związane z polem elektromagnetycznym Ziemi, postanowiło zbadać źródło pojawiania się leśnych kręgów w Ontario. Do pociągu jadącego przez prowincję doczepiono wagon pełen elektroniki, wewnątrz którego zamknięto kilku techników. Przez całą podróż miano prowadzić pomiary i spróbować zdobyć więcej informacji o tajemniczych kręgach. Okazało się jednak, iż urządzenia zaczęły wariować, z obsługą techniczną utracono kontakt, a w pociągu pierwszy z pasażerów zaczął mieć objawy choroby. Zdecydowano się na kwarantannę, by spróbować zbadać sprawę nie narażając się na konieczność tłumaczenia przed mediami.

Czy po otwarciu wagonu natrafiono na zwłoki czterech techników? Co zarejestrowały urządzenia? Co ujawni zapis rozmów? I na co zdecydują się ludzie odpowiedzialni za koncepcję zbadania leśnych kręgów?

A co, jeśli przyczyna jest zgoła inna? Czy może na terenie Ontario zarejestrowano nieznaną dotychczas aktywność sejsmiczną? Czyżby, tuż pod warstwą skał i gleby, przebudził się Shudde M’Ell? A może to ktoś zupełnie inny, istota, dla której tworzenie podobnych kręgów to zaledwie igraszka? I co z owym polem elektromagnetycznym? Czy jego moc będzie z czasem wzrastała?

7. Pogańskie groby pod Watykanem

Po roku prac konserwatorskich, zdecydowano się na otwarcie jednego z grobów pogańskich znajdujących się pod Bazyliką Świętego Piotra. Mauzoleum Waleriuszy powstało w drugiej połowie II wieku, za panowania Marka Aureliusza. Składa się z siedmiu komór i znajduje się kilkaset metrów od miejsca pochówku Świętego Piotra. Grobowiec wygląda niezwykle okazale – jest ozdobiony wizerunkami członków rodziny, bogów i ważnych pogańskich postaci. Płaskorzeźby przedstawiają także historię dwójki dzieci z rodziny Kajusza Waleriusza Hermy – chłopca i dziewczynki, zmarłych prawdopodobnie z powodu zarazy.

Mauzoleum Waleriuszy zostało udostępnione turystom do zwiedzania dwudziestego ósmego maja.

Prace archeologiczne na terenie Bazyliki prowadzone są od 1939 roku. Przez ten czas natrafiono na mnóstwo interesujących znalezisk, do których z pewnością należy zaliczyć 22 pogańskie groby, znajdujące się tuż obok szczątków Świętego Piotra, pierwszego papieża. Badacze skupili się na mauzoleum Waleriuszy, skrupulatnie odkrywając tajemnice, nagromadzone w tym miejscu od przeszło siedemnastu wieków. W końcu prace zakończono, umożliwiając zwiedzanie miejsca pochówku jednej z najważniejszych rodzin rzymskich patrycjuszy.

Co jednak wyniesiono z grobu Waleriuszy? Czy znaleziono tam klejnoty i biżuterię, broń czy może natrafiono na dobrze zachowane szczątki dzieci, przedstawionych na płaskorzeźbach? Czy odsunięto od badania grobu archeologów skarżących się na ból głowy i niepokojące sny? I czy to prawda, że na jednym z rzymskich targowisk pojawił się bardzo stary złoty sygnet, którego ostatni właściciel zmarł tragiczną śmiercią?

Czyżby pod samym Watykanem znajdowały się miejsca pogańskiego kultu? A może wnętrza Mauzoleum Waleriuszy kryły rozsypujące się w proch pergaminy? Co się na nich znajdowało? Czy spisano na nich zaklęcia i rytuały, wykradzione z kartagińskiej i aleksandryjskiej biblioteki? A co jeśli ktoś będzie próbował zdobyć składniki wymienione na którymś z pergaminów i przeprowadzić rytuał?

A może wszystkie tajemnice Waleriuszy na zawsze zostały zamknięte w Archiwum Watykańskim? Decyzję taką podjął sam papież, po zapoznaniu się z raportem kościelnego dostojnika nadzorującego prace archeologiczne. Ale z jakiego powodu wkrótce dużą część ekipy badawczej wymieniono, a ów nadzorca został skierowany do Ameryki Południowej? Pewne światło na całą sprawę rzucał wywiad przeprowadzony z jednym z archeologów – można go było znaleźć na stronie internetowej pewnego poczytnego miesięcznika naukowego. Z niewiadomych jednak przyczyn, parę godzin po opublikowaniu, artykuł został usunięty.

Dziękuję za uwagę.

Odnośniki do źródeł:
1. Wielka Brytania ujawniła raport o UFO
2. Setki pasażerów ewakuowano z wykolejonego metra
3. Kenijski tłum spalił 11 wiedźm
4. Tajemnicza „choroba z pociągu” przyczyną zgonu
5. Statek ze skarbami został znaleziony w kopalni diamentów
6. Tajemnicze kręgi drzewne w północnym Ontario
7. Watykan otworzył pogańskie groby pod Bazyliką Świętego Piotra



Słowa kluczowe:

Kult, Kulthulhu, Mityczny Miesiąc, Zew Cthulhu

Powiązane artykuły:

» Mityczny Lipiec
» Mityczny Czerwiec
» Mityczny Kwiecień
» Mityczny Marzec
» Echelon

Powiązane noty:

» Quickstart Cthulhu
» Kult
» Maski Nyarlathotepa
» Zew Cthulhu Ed. 6
» Zew Cthulhu Ed. 5.1.1

Powiązane wieści:

» Horror RPG – Mityczny Marzec
» Horror RPG – Inspiracje dla Mistrzów
» Zew Cthulhu – Mityczny Grudzień
» Stumilowy las - Kubuś Puchatek, terraformacja i KULT
» Crossover Kultu i Starego Świata Mroku


Waszym zdaniem...

Ocena:
0
(+1) [troll]
Będę wtórny, ale mimo, że nie prowadzę horrorów, to ten cykl jest świetny.
06-07-2008 01:32
Cubuk
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nawet nieźle, ale w wieści czwartej jest za mało macek.
06-07-2008 10:18
Ocena:
+1
(+1) [troll]
4 jest właśnie najfajniejsza :P
06-07-2008 11:33
Vini
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja też, raczej nie prowadzę sesji grozy a uważam ze cykl jest genialny i wprost świetnie się go czyta z czystej ciekawości.
07-07-2008 15:56
Qball
Ocena:
0
(+1) [troll]
Świetne jak zawsze. Szczególnie dobre są wieści czwarta, piąta i powiązana z czwartą szósta. Z tych dwóch - czwartej i szóstej - można by wykminić naprawdę świetną sesję w stylu X - files.

No i gratzy z okazji jubileuszu ;)
22-07-2008 10:17






Dział archiwalny

Dział w którym obecnie przebywasz jest działem nieaktywnym - nie ukazują się w nim regularne aktualizacje, bieżące wieści, nie ma również stałej redakcji. Znajdziesz w nim jednak wiele użytecznych materiałów powstałych wcześniej - przed przeniesieniem działu do archiwum. Możliwe także, że od czasu do czasu pojawi się tu nowa zawartość.
Konto Polter Plus

Konkurs

Blogują

17 V :: zigzak :: T292 - czyli co lubiliśmy prz... (19)
17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (12)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (8)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (10)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (19)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (25)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (5)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (24)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (18)

Na forum

Odpowiedzi: 3
Ostatni post: Gedeon
avatar Odpowiedzi: 5
Ostatni post: Aesandill
avatar Odpowiedzi: 6
Ostatni post: AdamWaskiewicz
avatar Odpowiedzi: 1
Ostatni post: Morel
avatar Odpowiedzi: 40
Ostatni post: Kastor Krieg

Najaktywniejsi

avatar
1. AdamWaskiewicz
9 pkt.
avatar
2. chimera
7 pkt.
avatar
3. repek
2 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook