"Maybe self-improvement isn't the answer.... Maybe self-destruction is the answer. " Chuck Palahniuk, Fight Club.
Kiedy wychodziłem z kina po trzygodzinnej męczarni przyszło mi do głowy porównanie, które dobrze jak mam nadzieję oddaje to, czym dla mnie jest Avatar:
Wyobraźmy sobie wybornego gitarzystę, niech to będzie Jimmy Page, Carlos Santana, albo ktokolwiek znany z talentu do 6 strun i przetworników. A potem wyobraźmy sobie, że ta osoba gra na Gibsonie Les Paul "Majteczki w kropeczki", albo "Ole, Olek"...
Avatar to moim zdaniem świetna forma i zupełny brak treści. Ale do rzeczy:
James Cameron jest mistrzem, bo zrobił Aliens, film któremu nie brakuje nic, godnego następce pierwszej części sagi o upi...
Czytaj dalej

Niby wszyscy o tym wiedzą.
Wystarczy kupić gazetkę ojca Rydza, albo posłuchać jego Radyja, względnie też wejść na prawicowe portale w sieci - wszędzie najtęższe umysły naszego narodu demaskują ogólnoświatowy spisek przeciwko Polsce, zawiązany przez Żydów, którzy chcą ukraść nam nasze piękne strzechy, a ziemię załadować na ciężarówki i wywieźć (zapewne do Izraela), bo najlepsza jest na świecie.
Przykłady można mnożyć. Do walki z "pejsami" stają takie autorytety jak na przykład Leszek Bubel - http://www.youtube.com/watch?v=I1IJzJH9aYk
i jak się właśnie zorientowałem, mają 100% racji.
N...
Czytaj dalej